sobota, 26 grudnia 2015

Sobota, 26 grudnia 2015 r. - Reklamy lotnicze cz.1

Cześć! Jest wieczór, siedzisz wygodnie przed telewizorem i oglądasz swój ulubiony film, nagle na ekranie pojawia się magiczny napis "reklama". Od tego momentu przenosisz się w świat proszków do prania, past do zębów oraz leków na przeróżne dolegliwości. Mijają kolejne minuty, a film na który tak długo czekałaś/ czekałeś za nic w świecie nie chce znowu się pojawić. Wreszcie jest, ale nie za długo, bo po pewnym czasie ten magiczny napis powraca jak bumerang. Wszyscy to znamy, wszystkich nas to irytuje, ale czy nam się to podoba czy nie jesteśmy skazani na obcowanie z reklamami. Pojawiają się w różnej formie - w telewizji, w prasie, na bilbordach czy gazetkach promocyjnych. Mówi się, że "reklama jest dźwignią handlu" i jest to zdecydowanie prawda. Dobrze przeprowadzona kampania potrafi wypromować nawet coś zupełnie bezwartościowego, zła natomiast może sprawić, że nawet warty uwagi produkt przejdzie w społeczeństwie zupełnie bez echa (lub zostanie odebrany negatywnie). Lotnictwo również nie jest wolne od reklam i chociaż w telewizji nie pojawiają się zbyt często to np. w internecie są jak najbardziej obecne. Ich forma jest jednak nieco inna - bardziej pozytywna. Nie jesteśmy "katowani" reklamami linii na każdym kroku, nie "wchodzą" nam do domu oraz nie "wyskakują" nam co chwilę z ekranu telewizora. Wręcz przeciwnie, bardzo często to my sami ich szukamy. I dzisiaj właśnie tym się zajmiemy - poszukiwaniem ciekawych reklam oraz klipów promocyjnych związanych z naszą ulubioną branżą. Na pierwszy ogień Delta Airlines. 


Stare malowanie Delta, ciekawe ujęcia, a do tego delfiny i nieśmiertelny "Adiemus" to wszystko sprawia, że klip ogląda się z naprawdę dużą przyjemnością. Pomimo upływu lat marketingowcy amerykańskiej linii nadal prezentują wysoką formę. Popatrzmy na jedną z najnowszych produkcji.


Emirates należy do ścisłej czołówki najlepszych linii świata. Jeżeli chodzi o promocję również bardzo trudno im cokolwiek zarzucić. Zespół pracowników dba o pozytywny wizerunek firmy zarówno na mediach społecznościowych jak również poprzez produkcje różnego rodzaju klipów, a nawet serii dokumentalnych (zapewne wielu z Was doskonale zna "Megalotnisko w Dubaju"). Te działania sprawiają, że linia jest uwielbiana przez fanów lotnictwa oraz pasażerów na całym świecie. Zobaczmy jeden z najbardziej efektownych filmów promocyjnych tego roku, który mogę oglądać godzinami:). Genialny pomysł, dobrze dobrana muzyka i fantastyczna realizacja - wielkie brawa dla Emirates.



Reklama z Jennifer Aniston w roli głównej cieszyła się w tym roku bardzo dużą popularnością.


Tańczące B747? ANA udowodniła, że niemożliwe nie istnieje. Rafał Maserak lubi to:)


Przenieśmy się na moment do Europy. Przed nami Finnair i przesympatyczna Panda:).


Pamiętacie Virgin Atlantic? Ta linia była kiedyś bardzo częstym gościem nad Lublinem (latała po L980). Jest to przewoźnik, który bardzo dużą wagę przywiązuje do marketingu i promocji. Trzeba przyznać, że klip z 2011 roku ogląda się naprawdę bardzo dobrze. Ciekawy pomysł i realizacja. 



Kolejny nasz dobry znajomy, tym razem Turkish Airlines i jego fantastyczna reklama, która nawiązuje do dziecięcych marzeń (spotterskich również). Trzeba przyznać, że główni bohaterowie klipu sprytnie to wymyślili:) 


Część druga wkrótce...




piątek, 25 grudnia 2015

Piątek, 25 grudnia 2015 r.

Cześć! Słoneczna Wigilia dawała nadzieję, że w te święta pogoda pozwoli oderwać się od stołów i zapolować na samoloty. Niestety, zarówno pierwszy jak i drugi dzień upłynął pod znakiem chmur (z drobnymi prześwitami, ale nie pozwalającymi cokolwiek złapać). Tym samym pozostaje się skupić na maszynach z 24 grudnia. Na początek B748 AirBridgeCargo (pojmanyny na wyjeździe). Mam do tego samolotu ogromny sentyment. Jak tylko zaczynałem moją przygodę ze spottingiem (jeszcze nie fotografowałem, a jedynie obserwowałem) to pewnego dnia (tuż przed zachodem słońca) właśnie ta maszyna przeleciała nad Lublinem. Widok był naprawdę niesamowity. Przepięknie oświetlona sylwetka, do tego wspaniały dźwięk silników - takich chwil się nie zapomina. W czwartek również prezentował się bardzo ładnie ponieważ miałem go z mojego ulubionego profilu. 
24.12.2015 r.
AirBridgeCargo | B748 | VQ-BVR | ABW423R | SVO-MXP | LETKI-TUSIN | Godz: 10:32 






czwartek, 24 grudnia 2015

Czwartek, 24 grudnia 2015 r. - STAR WARS " Przebudzenie Mocy" - recenzja

Cześć! "Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce...". Dzisiaj kilka słów o najnowszej części "Gwiezdnych wojen". Nie ukrywam, że wychodząc z sali kinowej odczuwałem ogromną radość, ale również wielki żal. Radość? Z powodu obejrzenia naprawdę świetnego, pełnego humoru  i efektów specjalnych filmu. Żal? Z powodu tego, że się skończył, a na następną część przyjdzie nam jeszcze długo czekać. Przed premierą zadałem pytanie czy "Przebudzenie mocy" będzie hitem czy kitem? Teraz już mogę na to pytanie odpowiedzieć - jest zdecydowanie hitem. Podczas seansu bawiłem się naprawdę świetnie i nawet przez moment się nie nudziłem. Ogromną zaletą tej produkcji jest fakt, że wszystkie wydarzenia pojawiające się na ekranie dawkowane są w niemal doskonałych proporcjach. Są sceny walki, są momenty śmieszne, wzruszające oraz trzymające w napięciu. Każdy z powodzeniem znajdzie coś dla siebie. 


Film w technologii 3D robi ogromne wrażenie, a efekty specjalne wgniatają w fotel. Scenerie oraz efekty pogodowe również wyglądają świetnie, a widz na czas trwania seansu przenosi się do "Odległej galaktyki". Minusy? Moim zdaniem muzyka. Co prawda nie drażni, ale utwory nie są tak charakterystyczne oraz zapadające w pamięć jak te, które usłyszeliśmy w poprzednich częściach. Ten utwór kojarzą zapewne nawet osoby, które z "Gwiezdnymi wojnami" mają niewiele wspólnego.


Odrobinę irytuje również bardzo duże podobieństwo do "Nowej nadziei". Podobne są lokalizacje, wątki, a nawet finał. Nie są to jednak minusy wpływające na ogólną ocenę filmu. Muszę przyznać, że Abrams bardzo dobrze wprowadził nowych bohaterów oraz "odkurzył" starych. Przed seansem obawiałem się, że "stara gwardia" będzie wyglądała pokracznie i nieco komicznie, ale wyszło zupełnie odwrotnie. Leia, Han Solo oraz Luke pomimo upływu lat nie stracili swojego błysku, a ich widok na ekranie niezmiernie cieszy. Nowi bohaterowie? To zdecydowanie powiew świeżości. Przyjrzyjmy im się teraz nieco bliżej.
Kylo Ren

Przed obejrzeniem filmu zastanawiałem się "Czy nowy czarny charakter - Kylo Ren zbliży się do poziomu Lorda Vadera?"Powiem szczerze, że po jego obejrzeniu nadal trudno jest mi na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Na pewno jest w tej postaci ogromny potencjał, ale w tej chwili jeszcze nie do końca wykorzystany. Jego strój wygląda bardzo dobrze, ale czy prezentuje się lepiej od Vadera? To już kwestia gustu.


Maska co prawda robi duże wrażenie (szczególnie w momencie kiedy odbija się w niej światło z miecza), ale kiedy ją ściąga ukazuje nam się zagubiony chłopak, który wygląda jakby dopiero zakończył udział w konkursie Chopinowskim. Ren na każdym kroku stara się naśladować Vadera, ale sam zdaje sobie sprawę, że nie jest to jeszcze ten sam level. Nienawiść do swoich rodziców, wewnętrzne rozterki i napady furii sprawiają, że odbiera się go jako zbuntowanego nastolatka, a nie godnego następce mrocznej tradycji Sithów. Podejrzewam jednak, że to celowy zabieg, a jego postać może w następnych częściach ewoluować. Czuję, że może nas jeszcze zaskoczyć.

Generał Hux

Jego rywalizacja z Renem o pozycję w "Najwyższym porządku" jest widoczna na każdym kroku. Delikatnie mówiąc panowie za sobą nie przepadają i nawet za bardzo tego nie ukrywają:). Hux podczas przemowy do żołnierzy jest fanatyczny i pewny swojej wizji. Z jednej strony to przeraża, a z drugiej bardzo fascynuje. Podobnie jak w przypadku Rena ten bohater również nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Zobaczymy jak rozwinie się w kolejnych częściach.

Snoke

"Szef wszystkich szefów". Pojawia się na ekranie bardzo sporadycznie i na razie niewiele o nim wiemy. Ogromny znak zapytania (chociaż plotek dotyczących jego tożsamości w internecie nie brakuje). To właśnie o jego uznanie rywalizują Ren i Hux.

Rey

Ależ ta dziewczyna ma jaja:) Dla mnie największe zaskoczenie na plus. Oglądając zwiastuny nie robiła na mnie żadnego wrażenia. Wydawała się nijaka i nudna. Tymczasem ujrzałem odważną i pełną uroku kobietę, która zmuszona jest radzić sobie w sytuacji, która czasami ją przerasta. I trzeba przyznać, że radzi sobie całkiem dobrze, a momentami nawet aż za dobrze (więcej nie zdradzę, żeby nie psuć zabawy tym, którzy dopiero się do kina wybierają). Jest bardzo autentyczna, w pełni zaangażowana w to co robi oraz ma w sobie coś takiego, że od początku do końca się jej kibicuje. 

Finn

Sympatyczna, momentami nieporadna, ale pełna humoru postać. Jak na szturmowca to i tak jest wyjątkowo sprawny:).
BB-8

Co tu dużo pisać? Słodziak:) Podejrzewam, że zarówno młodzi jak i starsi fani sagi chcieliby mieć takiego droida w swoim domu. Godny następca R2D2.



Poe Dameron

W pierwszych minutach wydaje się, że film będzie oparty  głównie na nim, ale jest zupełnie odwrotnie. Gaśnie wraz z upływem kolejnych sekund. Pozytywna postać, trudno jej cokolwiek zarzucić, ale powodów do zachwytu nie ma. 
***
Bardzo często mówi się, że wyznacznikiem jakości danego filmu jest to jak długo myśli się o nim po zakończeniu seansu.  Muszę przyznać, że o "Przebudzeniu mocy" myślałem i myślę do tej pory. Odtwarzam w pamięci najciekawsze sceny, analizuje poszczególnych bohaterów, a  co najważniejsze jestem niezwykle ciekaw jakie będą ich dalsze losy. Przed premierą pojawiały się głosy, że "Gwiezdne wojny" zostały reaktywowane tylko i wyłącznie dla pieniędzy, a zamiast godnej kontynuacji otrzymamy szrot, który przyciągnie ludzi do kina już samą legendarną nazwą. Owszem film zarobił olbrzymie pieniądze ( i zarobi ich jeszcze więcej), ale zamiast szrotu otrzymaliśmy naprawdę świetny produkt, który jest wart wydania każdej złotówki. Pozostaje mieć nadzieję, że osoby zaangażowane w produkcję nie osiądą na laurach, a  my już za kilkanaście miesięcy otrzymamy równie dobry film. Jest bardzo duży potencjał w bohaterach, otwartych zostało naprawdę wiele furtek do nowych wątków, zatem wydaje mi się, że z dużym optymizmem możemy patrzeć w przyszłość i oczekiwać kolejnej części.  










wtorek, 22 grudnia 2015

Wtorek, 22 grudnia 2015 r.

Cześć! Od samego rana moja wiara w udany spotting była bardzo słaba. Wszystko przez chmury oraz silny wiatr, którego prędkość nie pozwalała na stabilne utrzymanie sprzętu umożliwiające zrobienie zdjęcia w przyzwoitej jakości. Jak się później okazało były to tylko złe miłego początki:) Pod koniec dnia wiatr się uspokoił, a niebo przejaśniło. Naturalnie koniec spotterskiego dnia w grudniu to mniej więcej godzina 15-16, a nie 20-21 jak np. w sierpniu. Nie ukrywam, że przez szybko nadchodzące ciemności już kilka ciekawych maszyn w sezonie zimowym mi uciekło. Ku mojej ogromnej radości w promieniach zachodzącego słońca fantastycznie zaprezentował się Dreamliner China Southern Airlines. Stali bywalcy bloga zapewne wiedzą, że tego typu ujęcia uwielbiam i na każdym kroku staram się na nie polować. W RNAVspottingu ważna jest nie tylko sama sylwetka samolotu lub jego malowanie, ale również smugi, które dodają niesamowitego klimatu sprawiając, że przelot wygląda jeszcze piękniej. Tym razem była gęsta, długa i bardzo kolorowa - bajka:). 
22.12.2015 r.
China Southern Airlines | B788 | B-2736 | CSN646 | FCO-WUH | BABKO-BIGLU | Godz: 15:21

Jak słusznie zauważył (w komentarzu) Maciej ten przelot bardzo przypominał ubiegłoroczne odwiedziny A380 Thai Airways. Dla tych, którzy nie widzieli (lub nie pamiętają) fotka:
5.11.2014 r.
Thai Airways | A388 | HS-TUB | THA921 | FRA-BKK | PADKA-BIGLU | Godz: 15:47

22.12.2015 r.
Turkmenistan Airlines | Ił-76 | EZ-F427 | BABKO-BIGLU | Godz: 14:43
22.12.2015 r.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Poniedziałek, 21 grudnia 2015 r.

Cześć! Cieszę się, że post o "Gwiezdnych wojnach" tak bardzo przypadł Wam do gustu (w kilka dni wskoczył na pierwsze miejsce najpopularniejszych postów). Nic tak nie motywuje do dalszej pracy jak Wasze odwiedziny i miłe słowa. Dziękuję! Teraz czas na krótką relację z Niedzieli. Niebo od rana bardzo mleczne, im bliżej zachodu słońca tym więcej błękitu, ale ogólnie bez rewelacji. W sezonie zimowym wychodzę z założenia, że trzeba się cieszyć każdą zdobyczą (bo pogoda nie rozpieszcza) i tej zasady staram się trzymać. Przed 13:00 piękną iryzacją popisała się Chinka z Wiednia. 
20.12.2015 r. 

China Southern Cargo | B77L | B-2041 | CSN452 | VIE-PVG | BABKO-BIGLU | Godz: 12:47
20.12.2015 r. 

sobota, 19 grudnia 2015

Sobota, 19 grudnia 2015 r.

Cześć! W czwartek po godzinie 15:00 nad Lublinem pojawił się B788 China Southern Airlines. Linia ostatnio uruchomiła połączenie do Rzymu (FCO), więc wszystko wskazuje na to, że będziemy mieli okazje oglądać go na BABKO-BIGLU (przynajmniej od czasu do czasu). Jest to naprawdę dobra wiadomość przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze mamy u nas ostatnio deficyt Dreamlinerów (pojawia się jedynie Norwegian i LOT) , a po drugie malowanie China Southern na B788 jest naprawdę bardzo ciekawe. Wygląda ładnie zarówno w zenicie jak i z profilu, co nie jest wcale normą u wszystkich przewoźników. W złapaniu tego lotu przeszkodziły chmury, ale myślę, że jeszcze będzie nie jedna okazja żeby to zrobić. Dzisiaj zaległy B77W Turkish Airlines z 5 grudnia.
5.12.2015 r.
Turkish Airlines | B77W | TC-LJA | THY6 | ORD-IST | LUSID-ROLKA | Godz: 13:04

W sobotę niebo na moment się przejaśniło. Dzięki temu mogłem złapać A321 Turkish Airlines.
19.12.2015 r.
Turkish Airlines | A321 | TC-JSR | THY6HJ | CPH-IST | LUSID-ROLKA | Godz: 13:43

Wspomniany "moment" błękitnego nieba trwał niestety zbyt krótko, by uwiecznić przelot Ił-a 76 Turkmenistan Airlines. Po cichu miałem nadzieję, że może się wyrobi, ale ostatecznie chmury zwyciężyły. Początkowo się zdenerwowałem (mówiąc bardzo delikatnie:)), ale ostatecznie mi przeszło  jak zobaczyłem ten piękny widok:). Uwielbiam zachody słońca.  
19.12.2015 r.

17.12.2015 r.




czwartek, 17 grudnia 2015

Czwartek, 17 grudnia 2015 r. - "STAR WARS"

Cześć! Już tylko godziny dzielą nas od polskiej premiery VII części "Gwiezdnych wojen" pt. "Przebudzenie mocy". Fani sagi musieli czekać ponad dziesięć lat na nowy film (a na chronologiczną kontynuację wydarzeń z VI części ponad trzy dekady). Oczekiwania są ogromne, poprzeczka podniesiona niezwykle wysoko, a balon napompowany do granic możliwości. Do tego należy dodać ogromny szum medialny, który towarzyszy nam już od kilku tygodni, a z każdym dniem jeszcze wzrasta. W sklepach możemy znaleźć różne produkty z logiem STAR WARS ( co ciekawe są to nie tylko filmy i książki, ale również koszulki, słodycze, a nawet owoce:)). Kampania reklamowa prowadzona jest z naprawdę wielkim rozmachem, a jej efekty widać między innymi po liczbie sprzedanych biletów. Jednym słowem świat opanowało gwiezdne szaleństwo. 


Branża lotnicza również czynnie uczestniczy w promocji filmu. Linia ANA przygotowała trzy malowania specjalne z okazji premiery, a dwa z nich ma już za sobą debiut na niebie. 


Największą popularnością cieszy się B787-9 (JA873A), który na każdym lotnisku wzbudza ogromne zainteresowanie wśród obserwatorów ( nie tylko fanów lotnictwa). Trzeba przyznać, że malowanie jest nie tylko bardzo pomysłowe, ale również bardzo ładne. Moim zdaniem spokojnie można zaliczyć je do trójki najpiękniejszych malowań specjalnych tego roku. Zresztą zobaczcie sami.


Drugi STAR WARS JET to B767-300 o numerze rejestracyjnym JA604A, który może nie jest tak efektowny jak R2D2, ale również bardzo miło się na niego patrzy ( tym bardziej, że posiada różne malowania po obu stronach). 


Na prezentację trzeciego malowania musimy poczekać do początku 2016 roku. Kampania promocyjna obejmuje nie tylko zmianę barw, ale również szereg innych atrakcji, które czekają na pasażerów zarówno na lotniskach...


....jak i w samolotach:)



Bardzo fajnie zmontowany filmik przypominający losy Anakina Skywalkera / Lorda Vadera tutaj. Ten bohater zagościł nie tylko na koszulkach, bluzach i innych gadżetach, ale również na stateczniku Grummana EA-6B o numerze rejestracyjnym 161883. Jak ktoś kiedyś mądrze powiedział: " Niby zły, ale przy bliższym poznaniu swój chłop":).


"Gwiezdne wojny" mają fanów na całym świecie. Są to osoby w różnym wieku i o różnym statusie społecznym. Fascynują się nimi kobiety i mężczyźni, bogaci i biedni. Niektórzy piszą o nich prace magisterskie, a jeszcze inni biorą ślub przebrani za swoich ulubionych bohaterów. To nie jest tylko zwykła seria filmów, dla wielu ludzi to nieodłączny element ich życia - bardzo barwny element. Przed premierą pojawiło się mnóstwo  plotek i przecieków, ale nadal idziemy do kina pełni obaw i niepewności. Będzie hit czy kit? Jak wypadną nowi bohaterowie? Czy "starzy" nadal będą równie dobrzy jak w poprzednich częściach? Czy nowy czarny charakter - Kylo Ren zbliży się do poziomu Lorda Vadera? Znaków zapytania jest wiele, ale "Przebudzenie mocy" zbliża się do nas nieuchronnie. Mam nadzieje, że nikt po wyjściu z kina nie będzie zawiedziony, a nowa odsłona sagi będzie zachwycała widzów w podobnym stopniu jak poprzednie części. Miłego oglądania i niech moc będzie z Wami! :) 










wtorek, 15 grudnia 2015

Wtorek, 15 grudnia 2015 r.

Cześć! Czas najwyższy zająć się nadrabianiem zaległości rnav, których naprawdę sporo się w ostatnim czasie nazbierało. Na początek bardzo dawno niewidziany B744 Thai Airways. Kiedyś ta linia była stałym bywalcem nad Lublinem, ale po zamknięciu przestrzeni nad wschodnią Ukrainą praktycznie nie mieliśmy okazji jej oglądać. Ostatnio zarówno B744 jak i B77W pojawiają się na BABKO-BIGLU tuż przed zachodem słońca. Bardzo miła niespodzianka. Dzisiaj nad Polską przeleciał Ił-62 Rada Airlines, o którym wspominałem tutaj. To jego kolejna wizyta w Ostrawie, a wcześniej odwiedził również Tajlandię, Chorwację i Luksemburg. Nie ukrywam, że bardzo kibicuje temu przewoźnikowi ponieważ dzięki niemu mamy możliwość podziwiania tego legendarnego samolotu. 
10.12.2015 r.
Thai Airways | B744 | HS-TGP | THA941 | MXP-BKK | BABKO-BIGLU | Godz: 14:44

Dla fanów Iła-62 15 grudnia okazał się bardzo dobrym dniem. Po 14:00 pojawił się wspomniany wyżej Rada Airlines, a po 16:00 przez RUDKA wyleciał RA-86572 Russia Air Force.
10.12.2015 r.







piątek, 11 grudnia 2015

Piątek, 11 grudnia 2015 r. "Sounds like a melody...

Cześć! Dlaczego fani lotnictwa tak bardzo kochają samoloty? Co jest w nich takiego, że gotowi jesteśmy jechać za nimi setki kilometrów? Co nas w nich tak pociąga, że marzniemy godzinami pod płotem lotniska czekając na kilkusekundowy start lub lądowanie? Na pewno sam fakt, że taki kawał "blachy" wznosi się w powietrze i leci jest czymś niesamowitym oraz intrygującym. Dodatkowo kochamy je za wygląd, możliwości oraz...dźwięk. To jak brzmi dana maszyna jest bardzo często dla nas tak samo ważne jak jej sylwetka. Mało tego, jeżeli samolot brzmi pięknie to w wielu przypadkach jesteśmy w stanie przymknąć oko na jego mało atrakcyjny wygląd. Żeby cieszyć się dźwiękiem samolotów nie trzeba posiadać aparatu, nie trzeba do tego nawet bezchmurnego nieba. Bardzo często nie trzeba nawet wychodzić z domu żeby delektować się cudownym dźwiękiem silników. Bo ten dźwięk to nie jest nic nie znaczący ryk, ale prawdziwa melodia, która dosłownie pieści uszy Spotterów. Zatem zaczynamy lotniczy koncert mocnym akcentem - An-22. Sounds like a melody...



Jeżeli ktoś by powiedział, że po przelocie tego potwora jego kury przestały się nieść, a dzieci zaczęły się chować ze strachu do szafy to byłbym w stanie w to uwierzyć:) Genialny samolot zarówno pod względem wyglądu jak i dźwięku. Kilka lat temu widywany był na L984, obecnie praktycznie nie ma szans, żeby go zobaczyć (i usłyszeć) nad Polską. Po An-22 czas na An-12. Dźwięk tej maszyny jest bardzo dobrze znany mieszkańcom Lublina, ponieważ od czasu do czasu pojawia się nad naszym miastem. Dźwięk bardzo łatwy do rozpoznania (w zasadzie po kilku sekundach wiadomo, że to Antek 12 ). Jak widać na filmie poniżej jest to samolot nie tylko głośny, ale również bardzo dymiący:).


Teraz pora na jeden z moich ulubionych samolotów czyli Tu-154. Pod względem wizualnym niemal ideał. Dobrze, że od czasu do czasu mamy jeszcze okazję go zobaczyć na polskim niebie. Na filmie poniżej Tutka oraz Ił-86 i ich cudownie wyglądające ( i równie pięknie brzmiące) niskie przeloty.


Dźwięk Rusłana jest moim zdaniem bardzo mocno przereklamowany. Wielu Spotterów go bardzo lubi, ale ja uważam, że wielkiego powodu do zachwytu nie ma. O ile na lotnisku brzmi całkiem przyjemnie to w przypadku wysokości przelotowej już tak miło nie jest. Jego dźwięk jest bardzo cichy (a momentami) nawet bardzo słabo słyszalny, co w przypadku tak wielkiego samolotu może dziwić, ale tak właśnie jest. Ja zawsze powtarzam, że słysząc go przypomina mi się Buka z Muminków i sam już nie wiem czy to dobrze czy źle o nim świadczy:)

Kolejna z legend lotnictwa - Ił-62. Cieszę się, że po kilku latach oczekiwań w tym roku spełniłem swoje wielkie spotterskie marzenie i zobaczyłem go (oraz usłyszałem) kiedy przelatywał nad Lublinem. Tak brzmiał EW-450TR podczas lądowania w Ostrawie.


Wspominając o dźwiękach samolotów nie można zapomnieć o "palnikach". Większość miłośników lotnictwa ma z nimi do czynienia jedynie na różnego rodzaju pokazach i piknikach lotniczych, ale zdarzają się również osoby (np. te mieszkające w Łasku lub Krzesinach), które mogą się nimi cieszyć na co dzień. Jak w powietrzu znajduje się Mig-29, F-16 czy też mój ukochany Su-22 to jest niemal pewne, że poszukiwania żołądka (oraz innych organów) będą trwały nawet kilkanaście minut zakończeniu pokazu:). Reakcji organizmu na ich dźwięk nie są w stanie odzwierciedlić ani żadne słowa ani żaden filmik - to trzeba po prostu przeżyć. Nie są to jednak doznania dla osób starszych oraz małych dzieci. Widziałem wielokrotnie jak dzieci płakały i zakrywały uszy podczas pokazów tego typu samolotów (między innymi dlatego organizatorzy apelują o przygotowanie dla nich specjalnych zatyczek). Zasadniczo Spotterzy (w tym ja) ich nie używają (żeby nie odbierać sobie przyjemności), ale trzeba przyznać, że po kilku godzinach powoli ma się tego dźwięku dosyć:). Następnie wraca się do domu, w uszach jeszcze dzwoni, a i tak już się za nim tęskni... 


Przyszedł czas na dźwięk, który przypomina rój pszczół lub kilka kosiarek:) Kto go wydaje? Oczywiście Paggio Avanti. Ten samolot nie tylko dziwnie wygląda, ale równie dziwnie brzmi. Pomimo swoich niewielkich rozmiarów potrafi naprawdę narobić hałasu. Często możemy go posłuchać nad Lublinem.


Na koniec przenieśmy się na do Amsterdamu i posłuchajmy kilku typów samolotów podczas startu i lądowania. 


Jedni wolą muzykę poważną, a inni hip hop lub disco polo. Tak samo jest z samolotami. Istnieją zarówno fani dźwięku wydawanego przez myśliwce jak i zwolennicy brzmienia silników An-22. Każdy z nas ma inny gust i każdy z nas ma inną wrażliwość na piękno i muzykę. To właśnie sprawia, że świat jest tak ciekawy i różnorodny.
















czwartek, 10 grudnia 2015

Czwartek, 10 grudnia 2015 r. Porzucone trzy Boeingi 747-200...

Cześć! W ostatnich dniach światowe media obiegła informacja "Malezyjski operator portów lotniczych (MAHB) pilnie poszukuje właścicieli trzech Boeingów 747-200 pozostawionych w międzynarodowym porcie lotniczym w Kuala Lumpur". Ludzie bardzo często porzucają samochody, zwierzęta, a nawet żony lub mężów i specjalnie nikogo to już nie dziwi, ale porzucić trzy samoloty? To już jest niezły hit:).


Chodzi o maszyny o znakach rejestracyjnych: 
  • TF-ARH
  • TF-ARN
  • TF-ARN
MAHB zaznaczył, że jeżeli właściciel nie zgłosi się po swoją własność w ciągu 14 dni to maszyny zostaną sprzedane, a uzyskane środki przeznaczone będą na spłatę należności z tytułu opłat lotniskowych. Komunikat został wydany w momencie kiedy zostały wyczerpane wszystkie możliwości nawiązania kontaktu z ostatnimi właścicielami. W poszukiwania włączyli się również miłośnicy lotnictwa, a ślady prowadziły w kierunku linii Air Atlanta Icelandic. Przewoźnik w wydanym oświadczeniu wyraźnie jednak zaznaczył, że samoloty zostały kilka lat temu wyrejestrowane i przekazane leasingodawcy. To jeszcze bardziej komplikuje sprawę, a szansa, że ich właściciel się po nie zgłosi jest bardzo mała (szczególnie po przeliczeniu kosztów postoju przez dłuższy okres czasu:)). Trzeba przyznać, że historia bardzo nietypowa i ciekawa. O losie niechcianych Jumbo Jetów będę informował na bieżąco:). 


piątek, 4 grudnia 2015

Piątek, 4 grudnia 2015 r. - "Piłkarskie malowania specjalne!"

"Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna jest sprawą życia i śmierci. Jestem rozczarowany takim podejściem. Mogę zapewnić, że to coś o wiele ważniejszego" - Bill Shankly

Cześć! Lotnictwo to moja największa życiowa pasja, ale zdecydowanie nie jedyna. Co prawda już od najmłodszych lat bardzo często spoglądałem w niebo, ale początkowo (jak większość młodych chłopaków) wolny czas spędzałem głównie na boisku piłkarskim. Piłką nożną zawsze interesowałem się zarówno czynnie (grając) jak i biernie (oglądając mecze przed telewizorem). Teraz poświęcam jej mniej czasu, ale nadal staram się być na bieżąco z najnowszymi informacjami. Chyba nie ma sportu wywołującego większe emocje niż piłka nożna. Interesują się nią młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni. Najciekawsze spotkania zbierają przed telewizorami miliony ludzi na całym świecie, a mecze są rozgrywane nawet w miejscach ogarniętych wojną. Dzisiaj połączę moje dwie ulubione pasje i postaram się zaprezentować Wam najciekawsze piłkarskie malowania. Na pierwszy ogień idzie jeden z najbardziej utytułowanych klubów na świecie czyli FC Barcelona.


Messi, Neymar, Suarez - nawet osoby, które piłką nożną interesują się od święta doskonale znają te nazwiska. Barca niemal zawsze posiadała w swoim składzie piłkarzy wybitnych, a gdybyśmy chcieli wymienić wszystkich to objętość tego postu zdecydowanie by wzrosła. Od sezonu  13/14 sponsorem klubu został Qatar Airways, a logo przewoźnika pojawiło się na koszulkach i banerach reklamowych, a jeden z B77W (A7-BAE) otrzymał ciekawe  malowanie specjalne.

Maszyna od czasu do czasu pojawia się nad Polską (ale nie nad Lublinem), więc warto spoglądać na radar, bo malowanie jest zdecydowanie warte tego by zobaczyć je na żywo (ja miałem tę przyjemność raz). O ile Qatar dołożył wszelkich starań żeby malowanie Barcelony prezentowało się efektownie tak sponsor Realu Madryt czyli Emirates poszedł na łatwiznę ozdabiając B77W (A6-ECG) jedynie w bardzo skromny sticker. Moim zdaniem "Królewscy" zdecydowanie zasługują  na więcej.


Ze słonecznej Hiszpanii przenosimy się do deszczowej Anglii. Przed Wami przepiękny A332 (A6-EYE) w barwach Manchesteru City. Trzeba przyznać, że Etihad naprawdę się postarał.


Pozostajemy w Manchesterze. W porównaniu z malowaniem lokalnego rywala A321 Aerofłotu (VP-BTL) w barwach Manchesteru United prezentuje się bardzo słabo. Szczerze mówiąc zupełnie mnie to nie dziwi ponieważ rosyjska linia nigdy nie słynęła z kolorowych i pełnych rozmachu malowań. Ten samolot możemy od czasu do czasu oglądać nad Lublinem ( lata na BABKO-BIGLU).


źródło: youtube.com/hoddyakovELLO

AirAsia nigdy nie oszczędzała na farbie:) Nie inaczej jest w przypadku A320 (9M-AFV) Queens Park Rangers.


źródło: youtube.com/tukun59

AirAsia to nie tylko QPR, ale również ciekawie pomalowany 9M-AFI, którym lata malezyjska reprezentacja.

źródło: youtube.com/tukun59

Emirates zazwyczaj nie szaleje z malowaniami specjalnymi. B772 (A6-EWJ) dedykowany Arsenalowi Londyn nie jest co prawda wyjątkiem, ale prezentuje się na pewno dużo lepiej jak Real Madryt. Ostatnio w mediach było bardzo głośno o podróży "Kanonierów" na mecz z Norwich City. Na ten bardzo "daleki" wyjazd piłkarze udali się rzecz jasna samolotem, a lot trwał zaledwie...14 minut:). Kto bogatemu zabroni?

źródło: youtube.com/737NGX 

Przenieśmy się do naszych zachodnich sąsiadów. Borussia Dortmund swego czasu była naprawdę bardzo popularna w naszym kraju. Niemal każdy artykuł o tym klubie przypominał, że występują w nim Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski i Robert Lewandowski. Obecnie z wymienionej trójki w Borussii pozostał jedynie Piszczek, co zapewne smuci wielkiego fana BVB - Sergiusza Ryczela. Przypomnijmy sobie z jak wielką pasją komentował jej mecze:)

źródło: youtube.com/Jedrulla2008

Ale wróćmy do malowań. Trzeba przyznać, że A321 (TC-JSJ) Turkish Airlines w barwach niemieckiego zespołu prezentuje się naprawdę bardzo ładnie.

źródło: youtube.com/Avation spotting Germany

Moim zdaniem Lufthansa znajduje się w czołówce linii robiących najgorsze malowania specjalne. Nie są ani ciekawe, ani kolorowe, ani pomysłowe. Od tego standardu nie odbiega również B748 (D-ABYI) Fanhansa "Siegerflieger". Jest to malowanie co prawda bardzo popularne wśród Spotterów, ale zupełnie nie rozumiem jego fenomenu. Nuda.


Czas na Szwecję i Avro RJ100 (SE-DSU).


A319 Rossyia (VQ-BAS) i "Zenit St Petersburg".


OO-SNC i "Czerwone diabły" z Belgii.

Fantastycznie pomalowany (specjalnie na Mistrzostwa Świata 2014) B738 (PR-GUO) linii GOL (już sama nazwa linii kojarzy się jednoznacznie:)).


W ostatnich latach linie lotnicze bardzo mocno zaangażowały się w sponsoring drużyn piłkarskich. Zaowocowało to reklamami na koszulkach, zmianą nazw stadionów (np. Emirates Stadium) czy też powstaniem malowań specjalnych na samolotach. Miłośnicy lotnictwa na tej tendencji mogą tylko skorzystać. Myślę, że skoro pokusiłem się o napisanie postu związanego z piłką nożną to warto przypomnieć na koniec zwycięski skład Kaiserslautern z meczu z Bayernem w sezonie 97/98: Reinke, Kadlec, H. Koch (31. Hristov), Kuka, Marschall, Ratinho (75. Reich), Roos, Schjönberg, Schäfer, Sforza, M. Wagner. Tomasz Hajto lubi to:).